Homo literatus. Pisze codziennie. Trudno orzec, na ile do jego nałogu przyczynił się niejaki
Wędrowycz, odkryty przez autora w obejściach Wojsławic. Faktem jest, że wstrząśnięty znaleziskiem
Pilipiuk, porzucił wyuczony zawód archeologa. I powrócił do pisania ( a zaczął już w V klasie podstawówki).
Pierwsze teksty wydał drukiem podczas studiów. O dopuszczeniu na łamy „Feniksa” nikomu nieznanego debiutanta zadecydował
Jarosław Grzędowicz, wówczas redaktor naczelny miesięcznika.
Przez 12 kolejnych lat „wielki grafoman” i „najwybitniejszy piewca wsi polskiej od czasów
Reymonta” nie odpuścił sobie ani na miesiąc. Przeszedł długą drogę, z debiutanta stając się jednym z najpoczytniejszych polskich pisarzy.
Fabryka Słów opublikowała dotąd 20 książek Andrzeja. Pod pseudonimem
Tomasz Olszakowski wydał 19 tomów kontynuacji przygód
Pana Samochodzika. Jego prozę tłumaczono na czeski i rosyjski.