Seria: 
... 17  18  19  20  21  22 ...

... 17  18  19  20  21  22 ...
Jakub Ćwiek
Ciemność płonie

Kat Richardson
Greywalker

Siergiej Sadow
Rzecz o zbłąkanej duszy, t.2

Milena Wójtowicz
Wrota, t.2

Siergiej Sadow
Rzecz o zbłąkanej duszy, t.1

Eugeniusz Dębski
Krótki lot motyla bojowego

Romuald Pawlak
Smocze gniazdo

Jarosław Grzędowicz
Wypychacz zwierząt

Andrzej Pilipiuk
Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby

Tanya Huff
Cena krwi

Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby
Andrzej Pilipiuk

data wydania: maj 2008
ISBN-13: 978-83-7574-016-5
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 368
oprawa: miękka
cykl: Oko Jelenia
spis cyklu:
cena: 29.99
zamów:
Witaj w świecie, z którego tak blisko do… piachu
Wyobraź sobie, że dziś znaczy przed wiekami, a doczekanie jutra graniczy z cudem... Norwegia A.D. 1559 to czasy zabójcze dla trojga współczesnych Ziemian. W dniu zagłady, ratując skórę, oddali się w niewolę mrocznego strażnika pamięci Kosmosu. Przed nimi straceńcza misja pod nadzorem bezwzględnego kapo, kombinacji futrzaka z maszyną. Swoją misję mają hanzeatyccy kupcy, których drogi krzyżują się ze ścieżkami naszych bohaterów. Bo "Oko" to nie tylko wielotomowa, ale też wielowątkowa i wielopiętrowa opowieść z widokiem na Wszechświat.
Jak to u Pilipiuka – karuzela charakterów, epok, losów, a i tak to nasze mózgi okazują się największą tajemnicą. Nawet wygrzebane z czaszki.
Zapinamy pasy. Biuro Podróży Pilipiuk Travel zaprasza na kolejną wyprawę w czasie i przestrzeni. W programie: survival na lądzie i morzu, akcja do utraty tchu.


Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby
Rafał Szłapa

Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby
Rafał Szłapa

Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby
Rafał Szłapa
Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby

Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby

: Takich obiboków nie ma w całym kosmosie!
- Na co czekasz, ty bydlę?! - zwróciłem się do łasicy. - Dobij. Będę miał to wszystko raz na zawsze z głowy. Ale zrób to teraz, bo jeśli tylko dasz mi cień szansy...
Zapadła głucha cisza. Znudziły jej się widać moje wrzaski i ponownie wyłączyła fonię. Staszek łkał całkiem otwarcie. Dźwięki powoli wracały, jakby ktoś podkręcał gałkę radia. Zwierzę siedziało dziwnie zadowolone i taksowało nas spojrzeniem.

- Wydobądź teraz scalak - poleciła chłopakowi. - Jej scalak - uściśliła.

Otarł twarz wierzchem dłoni i spojrzał z bezbrzeżnym zdumieniem. Potem przeniósł wzrok na zwłoki pod ścianą.

- Jak...? - wykrztusił.

- Jest umiejscowiony w pobliżu pnia mózgu. Musisz zrobić odpowiednią dziurę w czaszce. Bierz się do roboty, nie mamy całego dnia.
- Mam jej... odrąbać głowę?!
- Nie, możesz przecież dostać się do środka bez konieczności odcinania. Przebij się przez kości skroni. Siekiera stoi za drzwiami. Chyba że wolisz młotek.

- Ale... Nie! Nie zrobię tego - powiedział i zaraz zgiął się wpół w paroksyzmie bólu.

- Wykonać - warknęła. - Czy wy nigdy nie nauczycie się wykonywać rozkazów? Co za dziwaczna rasa! Podobnych do was obiboków nie ma chyba w całym zbadanym kosmosie!

Jok: Bestiariusz
Mimo że fabuła wydaje się dość zagmatwana, to książka ta została napisana w bardzo przejrzysty i klarowny sposób. Machina fabuły, raz wprawiona w ruch, nie zatrzyma się ani na moment. Autor serwuje nam kolejne zwroty akcji, intrygi czy nieprzewidziane zbiegi okoliczności. Dzięki tym cechom, czytanie "Srebnej Łanii z Visiby" może być niezwykle zajmującą rozrywką, która jednak nie do końca pozwala czytelnikowi na odprężenie. Podczas lektury wodze wyobraźni będziemy mieli napięte do granic możliwości, z zapartym tchem obserwując kolejne poczynania bohaterów. Autor w tej powieści wyraźnie rezygnuje z humoru na rzecz prędko rozwijającej się akcji.
Wszystkie wyżej wymienione czynniki sprawiają, że "Oko Jelenia" czyta się z nieukrywaną przyjemnością, żałując z każdą stroną, iż powieść zbliża się ku końcowi. A czyta się ją naprawdę szybko, bo nieustający dynamizm fabuły nie daje tak łatwo odpocząć czytającemu.

Tomasz Kot: Paradoks
Podobnie jak w poprzednim tomie, autor zadbał o najdrobniejsze szczegóły przedstawionego przez niego świata. Opisy budynków, ludzkich strojów czy pomieszczeń są niezwykle realistyczne. Czytelnik ma wrażenie, że rzeczy opisywane w książce otaczają go dookoła, są niemal na wyciągnięcie ręki. Postaci są bardzo bliskie rzeczywistości, odniosłem nawet wrażenie, że bohaterowie występujący w książce są mi znani.
Drugi tom ksiązki „Oka jelenia” niczym nie ustępuje poprzedniemu. Co więcej, fabułę książki można nawet uznać za ciekawszą. Częściej, niż to miało miejsce w pierwszej części, pojawiają się tu wątki… metafizyczne. A wszystko za sprawą medium, które zostało uwięzione w podświadomości jednego z bohaterów występujących w książce.

Dorota Tukaj: Wirtualna Polska
Każde z trójki – Marek, Staszek i Helena – ujawnia niepodejrzewane dotąd cechy charakteru lub właściwości umysłu, i choć realizacja misji narzuconej przez ich pozaziemską mocodawczynię –„kombinację futrzaka z maszyną” – nadal wydaje się bardzo odległa, każde z nich odnosi jakieś zwycięstwo nad sobą: Hela staje się bardziej tolerancyjna dla dwudziestowiecznych obyczajów, Staszek uczy się odpowiedzialności, Marek robi się bardziej wrażliwy na cudze uczucia i zdolny do głębszej refleksji. Czy to ułatwi im egzystencję w nieprzyjaznym klimacie, wśród ludzi w najlepszym razie obcych, w najgorszym – pełnych nieprzejednanej wrogości? Czy pomoże w urzeczywistnieniu planów Skrata i Iny? Tego dowiemy się, być może, z trzeciej części cyklu, do której można przejść nader szybko, jako że tę czyta się lekko i dynamicznie. Autor pisze bardzo plastycznie, dzięki czemu poszczególne sceny przesuwają się przed oczami w niemal filmowym tempie.

Oskar „woskar” Wachowski: Valkiria
Niewątpliwie wydarzenia, w których uczestniczą bohaterowie potrafią przykuć do książki na długie godziny. Mamy wrażenie, że wypadki porywają naszych podróżników w czasie (a nas z nimi) niczym wir – losy ich wplatają się w wydarzenia historyczne i nieubłaganie pędzą w nieznane. Wszystko to daje niepowtarzalny klimat, znany nam już z części pierwszej, wzmocniony wyważonymi – czy wręcz nieco surowymi (i słusznie) – opisami. Autor świetnie oddał w ten sposób twardą i siermiężną rzeczywistość tamtych czasów, nie zanudzając nas przy tym ani na chwilę.
(...) mamy oto książkę będącą bezpośrednim przedłużeniem tomu pierwszego, a przy tym sporo od niego ciekawszą. Akcja, choć jeszcze nie rozpędzona w pełni, już nabiera atrakcyjnych kształtów i naprawdę wciąga. Powieść trochę przypomina stylem dzieła Juliusza Verne’a, nadto jest mocno osadzona w realiach szesnastowiecznej Norwegii oraz przyprawiona charakterystycznym dla Andrzeja Pilipiuka poczuciem humoru, pomysłowością i pikanterią tajemnicy. Srebrną Łanię oceniam zatem jako pozycję bardzo dobrą i na pewno godną polecenia (...).

Marcin 'malakh' Zwierzchowski: Poltergeist
...najnowszą powieść wielkiego grafomana przeczytałem w tempie ekspresowym, poświęcając zaledwie dwie noce. Mimo późnej pory (około czwartej rano), jakoś niespecjalnie ciągnęło mnie w objęcia Morfeusza, co dziwi nawet mnie samego, ponieważ do grona wielkich fanów Pilipiuka się nie zaliczam. Ze znanych mi pisarzy chyba tylko David Eddings potrafi w ten sposób przykuć mnie do lektury. Owszem, wielu autorów cenię bardziej niż twórcę postaci Wędrowycza, ale jednocześnie trudno mi (nie licząc autora Belgariady) wymienić takiego, który miałby na mnie iście kofeinowy wpływ.


Paradoks Elkander Gazeta Studencka Valkiria Gildia Poltergeist Wirtualna Polska