Seria: 
... 13  14  15  16  17  18 ...

... 13  14  15  16  17  18 ...
Tanya Huff, Charlaine Harris, Christopher Golden, Bill Crider, Kelley Armstrong, Jim Butcher, Rachel Caine, Jeanne C. Stein, Carolyn Haines, Tate Hallaway, Elaine Viets, Toni L. P. Kelner, P. N. Elrod
Krwawe powroty

Adam Przechrzta
Chorągiew Michała Archanioła

Charlaine Harris
Grób z niespodzianką

Jacek Piekara
Charakternik

Karina Pjankowa
Prawa i powinności

Marcin Mortka
Miecz i kwiaty, t.1 - wyd.1

Andrzej Pilipiuk
Kroniki Jakuba Wędrowycza - audiobook

Jacek Komuda
Herezjarcha

Peter V. Brett
Malowany człowiek, księga I

Andrzej Pilipiuk
Pak Jakuba Wędrowycza

Charakternik
Jacek Piekara

data wydania: styczeń 2009
ISBN-13: 978-83-7574-022-6
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 384
oprawa:
seria: Bestsellery polskiej fantastyki
cena: 32.99
zamów:

Jacek Piekara odmalowuje mroczną i brutalną wizję Rzeczypospolitej po śmierci Jana III Sobieskiego. Z jej zaściankami, zwadami i karczmami pełnymi rębajłów, gotowych sprzedać szablę temu, kto więcej zapłaci – choćby samemu diabłu.

Gdybym żył w tamtych czasach, sam zaciągnąłbym się do kompanii charakternika Myszkowskiego.  
A jeśli bym urodził się krytykiem, powiedziałbym, że to jedna z najlepszych książek o Rzeczypospolitej XVII wieku od czasów… Komudy.
                                       Jacek Komuda, twórca fantastyki szlacheckiej, pisarz i historyk



Charakternik
Artur Gołębiowski

Charakternik
Artur Gołębiowski

Charakternik
Artur Gołębiowski
Charakternik

Charakternik

: Waćpan Myszkowski, waćpan Szczurowicki?
Więc waćpan jesteś Myszkowski, a waćpan Szczurowicki? – Opasły szlachcic objął rozbawionym spojrzeniem siedzących przed nim mężczyzn. – A toście się, waszmościowie, można rzec, dobrali niczym w korcu maku.
– Wielcem rad, żeśmy waści rozbawili – powiedział łagodnie, nie unosząc nawet oczu, pan Myszkowski.
Tęgi szlachcic wyglądał może na kpa, ale za kpa na pewno się nie uważał, a przynajmniej nie w sprawach, kiedy chodziło o całość jego skóry. Tymczasem w głosie rozmówcy usłyszał coś, co potrafiło usłyszeć jedynie nad wyraz wyczulone ucho: świst szabli lub huk wystrzału z krócicy. I wcale mu się to nie spodobało.
– Wybaczcie śmiałość, waćpanowie – rzekł szybko. – Lecz zaraz łacno pojmiecie, co miałem na myśli. Otóż matka moja, świętej pamięci, była de domo Jeziorkowska, a ojciec Żytowiecki, jak i ja Korabiem się pieczętujący. Skąd wywiedziono, że się zrodziłem, kiedy łódź na jezioro wpłynęła. – Roześmiał się tubalnie, a haftowany pas zatrząsł się na jego brzuchu. – Od tej też pory szczególną moją uwagę przykuwają nazwiska.


Anna Rzepecka : Qfant
Świetny pomysł na powieść, osadzony w ciekawych realiach, okraszony przezabawnymi dialogami, stylizowaną polszczyzną i kapką łaciny. Dla osób nieznających tego języka autor przygotował na końcu książki słowniczek, zatem wywody pana Szczurowickiego, co i rusz wtrącającego łacińskie sentencje, można bez trudu zrozumieć.
(...) dwa największe atuty książki to – dialogi oraz spojrzenie z perspektywy pana Żytowieckiego; trzecim jest stylizacja języka, dzięki której akcja płynie wartko, a powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością. W sekrecie powiem, że „Charakternik” stanowi doskonały sposób na przekonanie do literatury fantastycznej rodziców. Ten nurt szlacheckiej fantastyki może być swoistym „przełamaniem lodów” – z moją mamą się udało. Ale nie ma się czemu dziwić, w końcu „Charakternik” to książka z charakterem! Polecam.

Marcin Waniek: PKPzin
I o ile szybko można odgadnąć prawdziwą naturę charakternika, o tyle muszę przyznać, że samo zakończenie powieści mnie zaskoczyło. Spodziewałem się co prawda czegoś w tym stylu, ale niekoniecznie aż z takim rozmachem ukazanego... No i zaserwowane w ramach deseru gorzkie przemyślenia odnośnie Polaków i polskości, nie tylko ówczesnej (zresztą takich mrugnięć okiem do współczesnego czytelnika jest w tej pozycji sporo, jak choćby dywagacje o bliźniakach i ich rządach).
Reasumując, „Charakternik” to bez wątpienia Piekara w najwyższej formie.

Wojciech Kobza: Gildia
„Charakternik” pokazuje, że Jacek Piekara jest autorem wszechstronnym, który poza dobrze napisanymi przygodami Mordimera, poza skandalizującymi książkami, potrafi również napisać ciekawą powieść fantastyczno-historyczną, nie bojąc się porównań do weterana tego gatunku. (...) Ale trzeba przyznać jedno: książka jest warta każdej złotówki na nią wydanej. Dobra historia, ciekawi bohaterowie oraz nietuzinkowe zdarzenia i czasy, w których dzieje się akcja, sprawiają, że mamy przed sobą jedną z lepszych powieści, jakie wyszły spod pióra/klawiatury Jacka Komu... ee... Piekary.

Rafał Śliwiak: Poltergeist
Całość tej pouczającej historii pięknie podana jest przez imć pana autora udatnie stylizowaną mową, ani chybi przywodzącą na myśl kanony wypracowane w tym względzie przez Sienkiewiczowskie dokonania na polu sagi rycerskiej i szlacheckiej. Jednakże owa maniera językowa jest w "Charakterniku" zdecydowanie unowocześniona, dzięki czemu lektura staje się płynna niczym zacny miód przelewany z beczułki prosto w zawsze spragnione gardła panów braci. Ale zaprawdę nie jedyna to zaleta dzieła pana Piekary; dodać tu należy moc przygód wszelakich, co nagłe afekty w sercach budzą i krew w żyłach podgrzewają. Takoż i intrygujące opisy zwyczajów w owych czasach powszechnych i obowiązujących, jak też wielce przemyślane wplątanie w dzieje bohaterów zjawisk metafizycznych, budzą słuszne zaciekawienie czytającego.

Tomasz "Sir Jedi" Wojnowski: Enklawa Magii
Już na samym początku naszej wędrówki spotykamy szlachcica o nazwisku Żytowiecki. Jest on typowym sarmatą i przedstawicielem stanu szlacheckiego: ogromny grubas z sumiastym wąsem, gardzący cudzoziemcami, stawiający słowo honoru ponad życie, trochę naiwny i próżny. Od razu nasuwa się obraz Onufrego Zagłoby, znanego z sienkiewiczowskiej trylogii i żyjącego w podobnych czasach. Żytowiecki obiecuje pomóc dwóm szlachcicom spod ciemnej gwiazdy: Myszkowskiemu i Szczurowickiemu. Tak zaczynają się pokręcone jak rogi diabła perypetie trójki jegomościów. Akcja powieści rozgrywa się w województwie sieradzkim, w czasie najdłuższego w historii Rzeczpospolitej interregnum czyli bezkrólewia.

Największą zaletą książki są zróżnicowane i barwne postaci. Każdy z trzech towarzyszy różni się od siebie diametralne. Ponadto na swojej drodze spotkają między innymi: szlachciców, żydowskiego rabina, zwykłych chłopów czy kupca. Każda postać jest dokładnie opisana i nietuzinkowa.

Dariusz Materek: Salon Kulturalny
Piekara – nie tylko pisarz, ale także twórca i redaktor naczelny „Fantastyki” – od lat ma ugruntowaną pozycję na rynku literatury fantastycznej. Jest uznawany za jednego z najlepszych twórców tego nurtu, a zarazem jednego z bardziej kontrowersyjnych. Nie unika bowiem mocnych, sugestywnych opisów, a obrazoburcze sceny, opinie czy wywody można bez trudu znaleźć w większości jego utworów. Nie inaczej jest w przypadku „Charakternika” – mamy tu i brutalne morderstwa czy tortury i kontrowersyjną ocenę religii chrześcijańskiej. Nietypowa dla Piekary jest tylko sceneria – akcja książki rozgrywa się w realiach Rzeczpospolitej XVII wieku. Opisywane miejsce i postaci, a przede wszystkim język, jakim posługują się bohaterowie – wszystko to zostało bardzo mocno osadzone w wiedzy historycznej, dotyczącej tamtych czasów.

Monika Frenkiel: onet.pl
Książka jest rewelacyjna, przyznaję, i to pod kilkoma względami. Po pierwsze – bohaterowie. Myszkowski i Szczurowicki przypominają nieco duet Don Kichot i Sanczo Pansa, choć są zdecydowanie mniej groteskowi i bardziej, hmm, śmiercionośni. Wiecznie komentujący wydarzenia Szczurowicki jest ironiczny, cyniczny, stanowiąc doskonały równoważnik dla pociesznego i naiwnego Żytowieckiego. Typowego szlachcica z wielkim brzuszyskiem, dla którego ważne jest aby dobrze zjeść i wypić, a potem pogawędzić w przyjaciółmi. Jednocześnie Żytowiecki ma za sobą wojny z Turkami i nie waha się złapać za szablę, choć jego odwaga zawsze podszyta jest rozwagą – której czasami nawet blisko do tchórzostwa. Żytowiecki, biedaczysko i czołowy kozioł ofiarny książki – pełen jest wątpliwości i wciąż nie może opowiedzieć się po jednej stronie. Raz to będzie Najświętsza Panienka, a raz choćby i diabeł, jeśli tylko na sercu leży mu dobro Rzeczpospolitej.

Bartosz 'Zicocu' Szczyżański: Poltergeist
Wcześniej za fantastycznego specjalistę od dawnej Rzeczypospolitej uchodził Jacek Komuda. Muszę jednak przyznać, że pan Piekara radzi sobie z ówczesnymi realiami równie dobrze (mowa o warstwie rozrywkowej, nie stricte naukowej) – klimat powieści jest dosyć mroczny, ale wyraźnie został naznaczony przez atmosferę sarmackiej wolności. Temu wszystkiemu posmaku dodają liczne anegdoty, świetnie pasujące do panów braci (...)
Bez komentarza nie można pozostawić tego, co jest chyba najbardziej charakterystyczną cechą książki: stylizacji językowej. Ta jest wręcz idealna: na tyle delikatna, że przez książkę pędzi bez najmniejszych problemów, ale zarazem na tyle mocna, że bez trudu można poczuć sarmackiego ducha.

Krzysztof Księski: Paradoks
„Charakternik” to według mnie zdecydowanie najlepsza książka, jaka wyszła spod pióra Jacka Piekary. Świetnie napisana i wymyślona, bawi od pierwszych do ostatnich kart. Interesująco zakreśleni bohaterowie tylko sprzyjają pozytywnemu odbiorowi dzieła. Jednocześnie można w powieści znaleźć znacznie więcej niż tylko przyjemną lekturę na kilka wieczorów. Na uwagę zasługuję również wydanie książki, stojące na bardzo wysokim poziomie, do czego zresztą już przyzwyczaiła nas Fabryka Słów. Dzięki powyższym walorom otrzymujemy produkt bardzo wysokiej próby, który gorąco polecam.


Wirtualna Polska Elkander Poltergeist Paradoks Gildia Valkiria