Seria: 
... 32  33  34  35  36  37 

... 32  33  34  35  36  37 
Jacek Komuda
Warchoły i pijanice

Eugeniusz Dębski
Szklany Szpon

Janusz Korwin-Mikke
Naprawić Polskę

Andrzej Pilipiuk, Eugeniusz Dębski, Rafał A. Ziemkiewicz, Jacek Komuda, Jacek Piekara, Jarosław Grzędowicz, Maja Lidia Kossakowska, Paweł Siedlar, Eva Snihur, Artur Szrejter
Demony - wyd. 1

Andrzej Pilipiuk
Zagadka Kuby Rozpruwacza - wyd. 1

Maja Lidia Kossakowska
Siewca Wiatru - wyd. 1

Jacek Piekara
Młot na czarownice - wyd. 1

Andrzej Ziemiański
Achaja, t.2 - wyd. 1

Andrzej Zimniak
Śmierć ma zapach szkarłatu

Rafał A. Ziemkiewicz
Frajerzy

Siewca Wiatru - wyd. 1
Maja Lidia Kossakowska

NAKŁAD WYCZERPANY
data wydania: styczeń 2004
ISBN-10: 83-89011-37-9
ISBN-13: XXX
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 560
oprawa: miękka
seria: Bestsellery polskiej fantastyki
cena: 28.99

Pan, stwarzając świat, zapowiedział ostateczna walkę ze Złym. Nikt jednak oprócz Niego nie wie, kiedy Zły nadejdzie.

A potem Pan odszedł.

Archaniołowie podzielili sie władzą, ale czy uda im się utrzymać nieobecność Pana w tajemnicy? Czy władza nie zniszczy ich, czy ocalą Jego dzieło i samych siebie przed Antykreatorem?

Ale czy można walczyć z Siewcą Wiatru bez Pana? Abbadon, wybrany i wskrzeszony Anioł Zagłady, bez dotknięcia Pana jest bezradny...

Nie ma już wybranych i odrzuconych, Niebios i Otchłani. Jest tylko Dzieło Pana i Antykreator, Siewca Wiatru, nicość i pustka...

Cień jest coraz bliżej.

List Autorki do Czytelników

Oddaję w wasze ręce książkę dla mnie szczególną. Jest ona bowiem jednocześnie Początkiem i Końcem. Ten pozorny paradoks łatwy jest do wytłumaczenia — Siewca Wiatru jest moją pierwszą powieścią i jednocześnie kończy „anielską” serię kilkunastu opublikowanych opowiadań. Książka kontynuuje wykreowany przeze mnie typ bohatera — istoty, pokonującej własne słabości, walecznej, dumnej, wartościowej, bogatej wewnętrznie, a jednocześnie skromnej i zdolnej do poświęceń.

Liczne przygody na kilku poziomach bytu pokonuje często kosztem wyrzeczeń, a nawet własnego jestestwa. Dokładałam starań, aby postaci były silnie zarysowane, pełne namiętności: złych, dobrych, ale zawsze wyrazistych. Niezliczone przygody i klimat powieści wprowadzą was w, mam nadzieję, interesujący świat wrażeń. Poznacie wiele odcieni uczuć i postępków i przekonacie się sami, że sympatię kierujecie nie zawsze na utarty szlak, bo nic nie jest jednoznaczne.

Na przestrzeni lat 2000-2003 opublikowałam czternaście opowiadań, z czego dziesięć uznać można za „anielskie” i z części których powstał zbiór, cztery o odmiennym charakterze oraz mikropowieść Zwierciadło, która w plebiscycie czytelników Sfinksa zajęła trzecią pozycję wśród nazwisk niebylejakich. Cztery z opowiadań — Sól na pastwiskach niebieskich, Żarna Niebios, SchizmaBeznogi Tancerz — uzyskały nominacje czytelników do Nagrody J. A. Zajdla, a to ostatnie otrzymało nagrodę pisarzy fantastyki Srebrny Glob. Będąc zawodową plastyczką, pragnęłam nasycić barwą kreowane postaci i tym uruchomić waszą wyobraźnię, a jako magister archeologii śródziemnomorskiej starałam się z okruchów przeszłości możliwie najprawdziwiej budować imperia, a nawet całe światy.

Czy i jak mi się to udało, ocenicie sami. Z drżeniem serca powierzam wam moją opowieść i mam nadzieję, że tak jak ja polubicie moich skrzydlatych przyjaciół i wrogów. Do książki dołączyłam opracowany przeze mnie Słownik, który ułatwi wam identyfikację terminów i bohaterów.

Powiem dość nieskromnie, że na ogół spotykam się z dobrym przyjęciem przez czytelników i dobrymi recenzjami i niczego bardziej nie pragnę, jak by tak się stało i z Siewcą Wiatru. Wielką dla mnie pochwałą i satysfakcją jest to, że zafascynowany moim opowiadaniem Sól na pastwiskach niebieskich pewien czytelnik nie dość, że nauczył się rysować, ale pracuje nad komiksem i robi to wspaniale!

Mając głowę pełną nowych pomysłów, z którymi pragnę zapoznać czytelników, postanowiłam na razie pożegnać wykreowane przez siebie światy... No chyba że jeszcze kiedyś Diamon Frey, Drago Gamerin i inni dobrzy znajomi powrócą, aby opowiedzieć mi swoje przygody.

 

Maja Lidia Kossakowska

 


Siewca Wiatru

: Archanioł
Nacisnął klamkę. Znalazł się w eleganckim holu. Drzwi do salonu, sypialni i gabinetu pozostawiono otwarte. Przestronne, jasne wnętrza, urządzone z gustem, sprawiały pogodne wrażenie. Kontrastowały boleśnie z ponurym wyrazem twarzy właściciela.

— Daimon? — zdziwił się Anioł Objawień — nie spodziewałem się ciebie. Wejdź. Usiądźmy w salonie. Tam będzie najwygodniej.

Przepuścił go do środka. Frey rozejrzał się po pokoju. Eleganckie meble, stonowane dodatki, za szkłem barek z pokaźną kolekcją flaszek. Nieźle.

Minął niski stolik, zajął miejsce na szerokiej sofie, założył nogę na nogę i sięgnął po papierosa. Regent Królestwa przysiadł na brzegu fotela, ale zaraz zerwał się, zaczął nerwowo krążyć po pokoju. Wyraźnie był wściekły, zgnębiony i sfrustrowany. Wyłamywał palce, z trudem zachowując spokój.

: Bitwa
— Co to jest?! — krzyknął Nuriel, dźgając palcem w zwierciadło.

Załzawione, opuchnęte od dymu oczy Gabriela spojrzały nieprzytomnie.

— Wyłazi ze szczeliny! Patrz!

Gabriel przypadł do lustra.

— Posłać wozy bojowe chajot!

Z czeluści wypełzały ogromne, opancerzone stwory, przypominające owady połączone z maszyną. Zdawały się pokraczne. Niezgrabne, segmentowate nogi przesuwały się z chrzęstem, zaczepiały o siebie. Wyglądały jak kikuty nierównej długości, obcięte w pośpiechu. Stwory zataczały się, ale twardo pełzły do przodu. Pośrodku tułowi chwiały się cienkie, segmentowate szyje, zakończone bezokimi paszczami. Niektóre miały całe pęki takich szyj, inne tylko jedną lub dwie. U części pokracznych chsząszczy, jak ochrzcił je na własny użytek Gabriel, w ogóle nie było segmentowych macek, tylko coś w rodzaju gigantycznych szczęk. Wszystkie porastało mnóstwo gruzłowatych wyrostków, wypustek i guzów.

Magdalena Strzelczyk: TVP – Książka
Pomysł by pisać o aniołach nie jest więc może bardzo oryginalny, ale już pomysł, by ubrać je w skóry, ciężkie buty i czapeczki baseballówki, by stworzyć wśród nich oddziały specjalne, dać im do ręki pistolety typu Armagedon 666, a ich słownictwo i zachowanie uczynić niekoniecznie grzecznym – to już zupełnie co innego.

Stwierdzenie, że aniołowie Kossakowskiej są ludzcy w żaden sposób nie oddaje pełni ich uroku. Złoszczą się, klną, są wobec siebie czuli, uszczypliwi, bywają wredni, tchórzliwi itd. Prosty zabieg przeniesienia tych naturalnych ludzkich zachowań na istoty nadprzyrodzone przyniósł zaskakująco dobry efekt.

Dodajmy do tego wartką, miejscami sensacyjną, miejscami kryminalną akcję, doskonale poprowadzoną narrację, gładki styl, trochę romansu, humor sytuacyjny, dowcipne dialogi. To główne zalety „Siewcy wiatru”. Patos? Też oczywiście jest; ale serwowany z wyczuciem i z dodatkiem wszystkich wymienionych wyżej środków stanowi tylko kolejny plus książki.

Aga: Carpe Noctem
Po przeczytaniu świetnego opowiadania Mai Lidii Kossakowskiej pt. Spokój Szarej Wody w antologii Małodobry zapragnęłam poznać coś jeszcze sygnowanego nazwiskiem tej pani. W moje ręce trafił Siewca Wiatru. Muszę przyznać, że lubię książki w miękkiej oprawie, a te wydane przez Fabrykę Słów są wyjątkowo, hm... przyjazne w dotyku.

Akcja książki toczy się w Królestwie siedmiu niebios, którym włada Pan. Kiedy Autorka zgrabnie prześlizguje się między coraz to liczniejszymi wątkami, tworzy kolejne postacie, posiadające bardzo zróżnicowane osobowości, potęguje napięcie, wyczekiwanie na wojnę, ciekawie opisuje sceny pojedynków, a w całość wplata odrobinę miłości.

Konrad Wągrowski: Esensja
Stałą scenerią twórczości Kossakowskiej jest Niebo — a właściwie osiem Nieb, Limbo, Głębia (tu zastępująca znane nam Piekło) i kilka innych lokalizacji znanych z wierzeń chrześcijańskich, judaistycznych, czy też muzułmańskich. Innymi słowy — Królestwo, zamieszkiwane przez anioły, archanioły, archontów, serafinów, anioły upadłe (czyli zbuntowanych), demony, cherubiny, duchy, eony, dżinny i wiele istot, które znamy z podań, legend i świętych ksiąg. Gdzieś tam jest też Ziemia, Księżyc, ludzie, ale grają tu oni — my — rolę zdecydowanie drugoplanową. A ponad wszystkim jest oczywiście zasiadający na najwyższym tronie Pan...

Szymon 'neishin' Szweda: Poltergeist
W powieści ponownie odwiedzamy Niebiosa, by podziwiać nieziemską architekturę, ale także wziąć udział w wielkiej bitwie, która może okazać się Armageddonem. Wszystko zaczyna się od śmierci i zmartwychwstania anioła Daimona Freya, który ma podobno w przyszłości zatrzymać Antykreatora.


Magazyn Fantasy eNotes.pl Valkiria Esensja Merlin Wirtualna Polska