Seria: 
 1  2  3 ...

 1  2  3 ...
Maja Lidia Kossakowska
Zbieracz Burz, t.2

Olga Gromyko
Wiedźma opiekunka, cz.2

Jacek Piekara
Sługa Boży - wyd.4

Maja Lidia Kossakowska
Siewca Wiatru - wyd.3

Olga Gromyko
Zawód: wiedźma cz.2 - wyd.2

Oksana Pankiejewa
Przekraczając granice

Jarosław Grzędowicz
Księga Jesiennych Demonów - wyd. 3

Miroslav Žamboch
Koniasz. Samotny wilk, t.1

William Nicholson
Niewolni

Andrzej Pilipiuk
Norweski dziennik 3: Północne wiatry - wyd.2

Xiao Long. Biały Tygrys
Dawid Juraszek

data wydania: sierpień 2009
ISBN-13: 978-83-7574-099-8
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 504
oprawa: miękka
seria: Asy polskiej fantastyki
cena: 33.90
zamów:
NIC NIE JEST TAKIE JAKIE MIAŁO BYĆ
Xiao Long, świeżo upieczony bakałarz, wraca ze szkół w rodzinne strony. Marzy o ciepłej posadce i rozkoszach w ramionach kurtyzan. Wiedziony własnymi namiętnościami, pakuje się w cudze kłopoty.  Wtyka nos w sprawy najwyższej wagi, nie wiedząc nawet po kiego grzyba mun… I jego kłopoty kiełkują jak fasola mung.
Z beztroskiego młodzieńca, staje się zwierzyną łowną, ściganą przez wszystkich. Powiedzieć, że po strasznej nocy czeka go straszny dzień, to jeszcze nic…
W kluczowych momentach życia Xiao, coś nieustannie podstawia mu nogę - albo podaje dłoń.
Polubisz go od pierwszego pecha. Od pierwszego głupstwa. I pierwszej ciężkiej próby.
Nie tylko dla amatorów chińszczyzny.

: O książce opowiada Dawid Juraszek

: Własne namiętności i cudze kłopoty
Wang klasnęła trzykrotnie. Jak spod ziemi wyskoczył kolejny sługa i łącząc dłonie w geście szacunku, pokłonił się bakałarzowi.
– Zaprowadź gościa do komnat Nefrytowej Wazy i dopilnuj, by wszystko stało się po jego myśli.
Pożegnawszy się z Wang, młodzieniec ruszył przez wypielęgnowany ogród, teraz spowity wieczornymi cieniami i rozbrzmiewający owadzim rozgwarem. Kurtyzana mieszkała w pawilonie otoczonym rabatkami róż i piwonii. Zostawiwszy sługę pod drzwiami, wszedł do środka. W świetle olejnych lampek ukazały mu się stojące wzdłuż ścian jedwabne parawany, malowane w cztery piękności wyobrażające pory roku.
Nie czekał długo. Szelest bambusowej zasłony ogłosił przybycie Nefrytowej Wazy.
Oto, co ujrzał Xiao:
złote szpile wpięte w gęste pukle
biały kaftanik na gibkim niczym wierzbina ciele
kwietny wzór na fioletowej spódnicy okrywającej krągłe biodra maleńkie stopy w czerwonych pantofelkach haftowanych w kaczuszki
umalowane oblicze, które chyba i bez makijażu zdolne byłoby zachwycić
Rozsiewając wokół woń piżma, dziewczyna złożyła ukłon i kryjąc twarz za wachlarzem, poprosiła gościa, by spoczął na krześle. Potem, ująwszy smukłymi palcami porcelanową czarkę z wonną herbatą, nachyliła się ku Xiao. Jej bliskość przyprawiła bakałarza o słodki dreszcz.
Jak powiada poeta:
Gdy zbiorą się chmury brzemienne,
błyskawic blask niebo rozjuszy,
dudniący grom rozgrzmi potężnie,
rzęsisty deszcz wtenczas spaść musi.

– Nie omieszkaj, panie, wspomnieć o przymiotach mych kurtyzan swym krewnym i przyjaciołom. – Stara Wang zgięła się w ukłonie. Siedzący w siodle Xiao uśmiechnął się i miał już odpowiedzieć, kiedy ich uszu dobiegł zgiełk. Spojrzeli oboje w głąb ulicy.

Michał Kubalski: Esensja
Powieść, składająca się w części z tekstów publikowanych w prasie, wzorowana jest w pewnych aspektach na tradycyjnych chińskich podaniach o demonach, wojownikach i mnichach. Do tradycji tej nawiązują przede wszystkim opisy. Jednak Dawid Juraszek unika w całej powieści słowa „Chiny” – jak podaje w posłowiu, w ten sposób korzysta z bogatego folkloru i literatury, wystrzegając się uwiązania do realiów i faktów historycznych. Autor nie stosuje także łopatologii – wyjaśnienia kolejnych zagadek i wydarzeń są zwykle skąpe i aluzyjne, a zazwyczaj także niepełne. To potęguje wrażenie bezradności bakałarza, jego ograniczeń i słabości.
Xiao Long napotyka na swej drodze demony, niesamowite klasztory, bóstwa, ale przede wszystkim ludzi: rzadko kiedy po prostu złych czy dobrych – zwykle, jak w życiu, mających ciemne i jasne strony. Można jednak odnieść wrażenie, że podłość ma przewagę w świecie bakałarza – co krok spotyka go zdrada bądź jest świadkiem przemocy i gwałtu. Interwencje sfery nadprzyrodzonej czasem są karą za niesprawiedliwość – ale równie często same prowadzą do krzywdy niewinnych. Te nadnaturalne czynniki to nie fantastyczna doczepka do realistycznej opowieści – duchy, rakszasy, zaklęcia i ofiary to integralna część rzeczywistości, w której żyje Xiao Long (...). Nawet studiowana przez bakałarza kaligrafia ma swoje magiczne konotacje.

Dariusz Materek: Salon Kulturalny
„Biały Tygrys” to fantastyka na tyle oryginalna, że trudno dla niej znaleźć dobre odniesienie. Nieprzewidywalna, wciągająca, a przede wszystkim oryginalna. Wydawało nam się, że w fantastyce już niewiele jest w stanie nas zaskoczyć. Ale trzeba przyznać, że Dawidowi Juraszkowi to się udało. Niespodziankami są fabuła, konstrukcja, język, bohater, praktycznie każdy element powieści. Przeżywamy zupełnie nową przygodę i poznajemy zupełnie nowy świat.

Rafał Śliwiak: Wirtualna Polska
Przygody Xiao Longa, osadzone w egzotycznych historyczno-cywilizacyjnych realiach, od początku wciągają i budzą fascynację tradycyjną chińską kulturą, mitologią i obyczajami. W ciekawie skonstruowane intrygi poszczególnych epizodów autor umiejętnie wplótł wątki metafizyczne, ukazujące bogactwo wierzeń mieszkańców Cesarstwa Środka. W drugiej części książki akcja nieco traci impet, oddając pola szczegółowym opisom wędrówki bohatera. On sam na kartach książki przeżywa zasadniczą przemianę. W godzinie próby zrzuca maskę naiwnego, a nawet pociesznego bakałarza, zajmującego się sprawami banalnymi i mającego banalne marzenia. Pod nią zaś okazuje się kryć młodzieniec przedsiębiorczy, dociekliwy i śmiały. Xiao Long szybko odkrywa, że w interpretacji cesarskich urzędników prawo ma niewiele wspólnego ze sprawiedliwością.

Łukasz "Maeg" Najda: Maeg Blog / Katedra
Jak już wspomniałem wcześniej Juraszek dobrze wykreował świat. Oprócz wspomnianych opisów trzeba też zauważyć, że dużą rolę odgrywa język. Język postaci, które w odpowiedni sposób się wyrażają i sam język powieści. Jak wspomniałem w zgadywance, wcześniejsze opowiadania autora, z którymi miałem okazję się zapoznać, obiecywały dobrze napisaną powieść. Nie zawiodłem się. Dodatkowo można dostrzec w książce pewne elementy, które powinny w przyszłości okazać się charakterystyczne dla historii o bakałarzu. Choćby sposób przedstawienia czytelnikowi, co Xiao zobaczył czy to był piękny krajobraz czy opis jakiegoś budynku.
Xiao Long. Biały Tygrys to, że się tak wyrażę kawał dobrej rozrywki. Bohater nie musi ratować całego świata przed wielkim złem, które lepiej nawet nie nazywać, głównie ratuje on własny tyłek przed tarapatami. Jakie to cechy charakteru wpędzają bakałarza w niej, dowiecie się z lektury powieści. Ja spędziłem z książką kilka przyjemnych wieczorów, dobrze się przy tym bawiąc. Książka na pewno nie jest idealna, ma pewne braki ale jak na debiut wypada dobrze.

recenzja opublikowana także na Katedra.nast.pl

Zuna: FantasyBook
(...) apewniam, że podczas lektury z pewnością nie będziecie narzekać na nudę. Już od pierwszych stron Autor może nie intryguje, ale z pewnością zaciekawia i sprawia, iż z ciekawością i pobłażliwym uśmieszkiem w stosunku do głównego bohatera będziemy coraz głębiej pogrążać się w lekturze. I ani się obejrzymy jak jesteśmy w połowie tego sympatycznie opasłego tomiszcza, a Xiao Long stał się naszym ulubieńcem, za losy którego trzymamy kciuki i z ciekawością czekamy na kolejne głupstwa, które uczyni.  (...)
Dawid Juraszek w zakończeniu zdawał się sugerować iż książka znajdzie swoją kontynuację. Mam nadzieję, że niedługo. Naprawdę interesująca fabuła, bardzo sympatyczny główny bohater, z którego żadem wielki heros a jednak ma coś w sobie, urokliwe klimaty to cechy, które mogą zapewnić kilka przyjemnych wieczorów z Xiao Longiem.

Sławomir Spasiewicz: Creatio Fantasica
Dlaczego zatem rozbudzenie zainteresowania kulturą Państwa Środka (...) miałoby się udać akurat naszemu pisarzowi i publicyście? Być może kluczem do sukcesu będzie zastosowany przez Juraszka chwyt polegający na inkorporacji do wschodniej kultury polskich akcentów. Xiao trawestuje choćby Mickiewicza, Sapkowskiego, polskie przysłowia i powiedzenia. W tym też tkwi ryzyko – co prawda bohater staje się w ten sposób bliższy miłośnikom naszej literatury, ale paradoksalnie zgrzyta to czytelnikom wychowanym częściowo na puszczanych w telewizji japońskich anime. Staje się dla nas zbyt swojski, mało egzotyczny… Dziwny to zarzut, ale w końcu niezbadane są gusta czytelnicze.
(...) Będę zatem czekał na ciąg dalszy. Bez niego nie dowiem się przecież, czy Xiao, wzorem chińskich mędrców, dostąpił po swej włóczędze oświecenia i zyskał głęboki szacunek miejscowej ludności, czy też, być może bardziej po europejsku, skończył biedny, nic nierozumiejący, rozdeptany przez życie, pochłonięty przez chaos.


Wirtualna Polska Valkiria Gildia Enklawa Magii Poltergeist